nic sie nie dzieje bez przyczyny. dlaczego nie zauwazylam, ze on nie jest soba? dlaczego pozowolilam na to, aby wszedl w jego zycie? dlaczego, kurwa dlaczego? wlasnie takie pytanie siedzialo w mojej glowie. on nie moze byc, nie.. prosze. nie moze byc .. nie moze byc g e j e m. tak ciezko przechodzi mi to przez gardlo. moj maly braciszek g e j e m? przeciez to.. nie no, to jest normalne, ale nie myslalam, ze bede miala z tym stycznosc w swoim zyciu, w tak bliskim dla mnie zyciu. jednak dlaczego trafilo na niego? dlaczego nie moglby byc z jakims Jasiem, Stasiem czy innym Karolem? Dlaczego wlasnie z nim, powiedzcie mi d l a c z e g o ? Z kims kogo nienawidze, bez zadnej konkretnej przyczyny. Z kims kto wzbudza we mie strach, obrzydzenie i odruchy wymiotne, ale musze go szanowac, bo jest przyjacielem mojego najlepszego przyjaciela Louisa Tomlinsona, za ktorego moglabym oddac wlasne zycie.
Jest cos jeszcze. Kocham Liama Payne i nikt o tym nie wie. Boje sie, ze to wyjdzie na jaw, ze.. zepsuje sie wszystko, co trwa teraz. wszystko co kocham, wszystko co mam, wszystko co jest dla mnie wazne, n a j w a z n i e j s z e.
dodaje prolog. wiem ze strasznie dlugo na niego czekaliscie.
przepraszam, ale nie mialam motywacji. sily. nawet ochoty, aby sie tutaj zalogowac.
obiecuje, ze jeszcze w tym tygodniu albo na poczatku nastepnego pojawi sie rozdzial.
prolog nie wyszedl taki jak myslalam, ale mam nadzieje, ze zostaniecie ze mna do konca.
kocham Was. wszystkich. bez wyjatku.



