środa, 27 lutego 2013

prolog.

nic sie nie dzieje bez przyczyny. dlaczego nie zauwazylam, ze on nie jest soba? dlaczego pozowolilam na to, aby wszedl w jego zycie? dlaczego, kurwa dlaczego? wlasnie takie pytanie siedzialo w mojej glowie. on nie moze byc, nie.. prosze. nie moze byc .. nie moze byc g e j e m. tak ciezko przechodzi mi to przez gardlo. moj maly braciszek g e j e m? przeciez to.. nie no, to jest normalne, ale nie myslalam, ze bede miala z tym stycznosc w swoim zyciu, w tak bliskim dla mnie zyciu. jednak dlaczego trafilo na niego? dlaczego nie moglby byc z jakims Jasiem, Stasiem czy innym Karolem? Dlaczego wlasnie z nim, powiedzcie mi d l a c z e g o ? Z kims kogo nienawidze, bez zadnej konkretnej przyczyny. Z kims kto wzbudza we mie strach, obrzydzenie i odruchy wymiotne, ale musze go szanowac, bo jest przyjacielem mojego najlepszego przyjaciela Louisa Tomlinsona, za ktorego moglabym oddac wlasne zycie. 
Jest cos jeszcze. Kocham Liama Payne i nikt o tym nie wie. Boje sie, ze to wyjdzie na jaw, ze.. zepsuje sie wszystko, co trwa teraz. wszystko co kocham, wszystko co mam, wszystko co jest dla mnie wazne, n a j w a z n i e j s z e. 



dodaje prolog. wiem ze strasznie dlugo na niego czekaliscie.
przepraszam, ale nie mialam motywacji. sily. nawet ochoty, aby sie tutaj zalogowac.
obiecuje, ze jeszcze w tym tygodniu albo na poczatku nastepnego pojawi sie rozdzial.
prolog nie wyszedl taki jak myslalam, ale mam nadzieje, ze zostaniecie ze mna do konca.

kocham Was. wszystkich. bez wyjatku. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz